Korona dla Hetmana
ZAMOJSKA KLASA OKRĘGOWA
- Zrobiliśmy dziś duży krok ku IV lidze - powiedział po zwycięskim meczu z Koroną Łaszczów Mariusz Kycko. "Dziadek" spędził w Koronie ogółem pięć lat, a dziś trzy razy ulokował piłkę w jej bramce. Po bardzo zaciętej, emocjonującej grze Hetman Zamość pokonał zespół z Łaszczowa 4:1 (2:0), kończąc rundę jesienną na pierwszym miejscu w tabeli klasy okręgowej, z dorobkiem 43 punktów.
Na pierwszą w meczu Hetmana z Koroną bramkę musieliśmy czekać aż do 38 minuty. Zagranej na prawą stronę boiska piłki nie sięgnął głową Marcin Żurawski, za to opanował ją Krystian Szura. Prawoskrzydłowy Hetmana dośrodkował przed bramkę, a nadbiegający Mariusz Kycko dopełnił formalności, strzelając z kilku metrów. Pięć minut później Przemysław Gałka zagrał głową do Mariusz Kycki, a ten skutecznie strzelił sprzed rogu "piątki".
- Dopóki nie zdobyliśmy tych bramek, było nam bardzo ciężko. Po objęciu prowadzenie grało nam się lżej. Wcześniej Korona zagęściła środek pola, przyjmowała nasze ataki na własnej połowie, szukając szczęścia w kontratakach - powiedział trener Hetmana Robert Wieczerzak.
- W pierwszej połowie piłkarze z Łaszczowa liczyli tylko na kontrataki. Żaden inny zespół, który w tym sezonie do nas przyjechał, nie grał w ten sposób - dodał kierownik Hetmana Marek Strenciwilk.
W początkowej fazie pierwszej połowy naszym brakowało skuteczności. W 11 minucie tuż przed linią pola karnego sfaulowany został Przemysław Gałka. Z wolnego uderzył Kamil Grela. Oddał jednak strzał w sam środek bramki, gdzie stał Dawid Pępiak. Golkiper z Łaszczowa nie miał więc problemów z opanowaniem piłki. W 31 minucie świetną okazję zaprzepaścił Krystian Szura. Piłkę z pola karnego próbował wybić Kamil Kuźniarski. Obrońca Korony skiksował i przed szansą na strzelenie gola stanął Krystian Szura. Jednaże pomocnik Hetmana spudłował, strzelając z odległości około 11 metrów. Przy wyniku bezbramkowym goście także mieli dwie okazje do objęcia prowadzenia. Strzał Bartosza Stefanika z rzutu wolnego, w 26 minucie, przeszedł tuż nad poprzeczką. A w 34 minucie sytuację sam na sam z zamojskim bramkarzem Michałem Kiecaną zmarnował Marcin Późniak.
- Po stracie dwóch goli rywale musieli się odkryć. Korona, podobnie jak w poprzednim naszym meczu Grom Różaniec, ambitnie zaczęła drugą połowę, chcąc odrobić straty. I niewiele brakowało, a doszłoby do remisu 2:2 - zauważył Marek Strenciwilk.
W 55 minucie Piotr Borowiak stanął oko w oko z Michałem Kiecaną. Zawodnik Korony oddał strzał z odległości około dziewięciu metrów, piłka padła łupem bramkarza Hetmana. Pięć minut później podopieczni trenera Janusza Gruli strzelili kontaktowego gola z rzutu karnego. "Jedenastkę" podyktowaną za faul Dawida Wurszta na Bartłomieju Bysiu, skutecznie wykonał Sebastian Brytan. Z kolei w 67 minucie w sytuacji sam na sam z Michałem Kiecaną spudłował Krzysztof Chromiec.
- Moim zawodnikom zabrakło zimnej krwi. Odkryli się, nie wykorzystali okazji i zostali za to skarceni - narzekał trener Janusz Grula.
Gola na 3:1 strzelił aktywny na prawym skrzydle Krystian Szura. Nasz prawoskrzydłowy otrzymał zagranie z głębi pola od Kamila Greli i strzałem z 14 metrów przelobował bramkarza Korony.
- Krystian zepsuł okazję na gola przy wyniku 0:0, ale później grał świetnie, dlatego zasłużył na miano najlepszego zawodnika spotkania - stwierdził kierownik drużyny Marek Strenciwilk.
W 75 minucie Krystian Szura przeprowadził kolejny szybki rajd na prawym skrzydle. I niewiele mu zabrakło do podwyższenia wyniku. Po jego strzale piłka odbiła się od słupka. Minutę wcześniej Mariusz Kycko pokonał bramkarza Korony strzałem głową, wykorzystując dokładne zagranie z lewej strony boiska od Artura Chałasa.
- Mariusz Kycko i Artur Chałas też zasłużyli na słowa uznania. Tak jak Krystian Szura rozegrali bardzo dobry mecz - dodał kierownik Marek Strenciwilk.
W końcówce spotkania kolejna szarża Krystiana Szury zakończyła się udaną interwencją Dawida Pępiaka. Bramkarz Korony nie dał się zaskoczyć także po strzale Przemysława Kity z dystansu. W ostatniej minucie meczu okazję na zmniejszenie rozmiarów porażki miała Korona. Michał Kiecana wygrał pojedynek z Łukaszem Dydą.
- Przegraliśmy 1:4. To wynik trochę za wysoki, biorąc pod uwagę to, co działo się na boisku. Byliśmy równorzędnym przeciwnikiem dla Hetmana. Tak jak Hetman, mieliśmy swoje okazję do strzelenia goli. Oczywiście Hetman miał okazji wiecej, to nie podlega dyskusji. Jednak w pierwszej połowie napędziliśmy trochę strachu Hetmanowi. Nie mamy się czego wstydzić. Po stracie trzeciej bramki uszło z nas powietrze. Tego gola Hetman strzelił z pozycji spalonej. Nawet kibice z Zamościa, siedzący za naszą bramką mówili o błędzie sędziów. Nie zmienia to faktu, że Hetman wygrał zasłużenie, podkreślę jednak - za wysoko. Cieszy mnie opinia trenera Roberta Wieczerzaka, którego uważam za wielkiego fachowca. Trener Hetmana ocenił poziom meczu bardzo wysoko, docenił także klasę rywala. Mecz naprawdę był bardzo dobry, mógł się podobać kibicom - podsumował trener gości Janusz Grula.
- Przyjechał do nas zespół, który jest najlepszy w lidze, oczywiście po nas. Korona swą grą potwierdziła to. Żaden inny zespół nie wypracował na naszym stadionie tak wielu sytuacji podbramkowych. Mecz był szybki, fajny, sytuacji strzeleckich było sporo, my oczywiście mieliśmy ich więcej - powiedział trener gospodarzy Robert Wieczerzak.
Tylko w szatni Hetmana nastroje były mieszane.
- Stwierdziliśmy z chłopakami z zespołu, że nie był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Lepiej wypadliśmy chociażby w meczach z Aleksandrią Aleksandrów i Ostoją Skierbieszów. Najważniejsze jednak jest to, że zbliżyliśmy się do IV ligi. Moim zdaniem wynik jest sprawiedliwy. Mogliśmy przecież strzelić jeszcze kilka goli - stwierdził Mariusz Kycko.
W tym sezonie "Dziadek" ma już na koncie 27 goli. Strzelił je w 13 meczach, bo przecież Hetmanowi nie było dane zmierzyć się na boisku z Relaksem w Księżpolu i Tanwią w Majdanie Starym. Przed meczem z Koroną żartował, że chce strzelić trzy gole. I dokonał tego.
- Chyba było coś nie tak z obroną Korony, najwyraźniej trener Janusz Grula niezbyt dobrze ustawił defensywę, bo grało mi się dziś na luzie, jak nigdy wcześniej w tej rundzie. Miałem sporo swobody, czułem się komfortowo - cieszył się Mariusz Kycko.
HETMAN Zamość - KORONA Łaszczów 4:1 (2:0)
GOLE 1:0 Mariusz Kycko 38, 2:0 Mariusz Kycko 43, 2:1 Sebastian Brytan 60 (z karnego), 3:1 Krystian Szura 70, 4:1 Mariusz Kycko 74
SKŁADY ZESPOŁÓW
HETMAN Michał Kiecana - Dawid Wurszt, Bartłomiej Mazur, Kamil Grela, Artur Chałas - Krystian Szura (88 Adam Koszałka), Przemysław Kita, Jakub Hałas (88 Bartłomiej Adamczyk), Michał Rajtar (72 Rafał Waga) - Mariusz Kycko (80 Kamil Kornas), Przemysław Gałka
trener - Robert Wieczerzak
KORONA Dawid Pępiak - Bartłomiej Seń, Sebastian Brytan, Paweł Chwała, Kamil Kuźniarski - Piotr Borowiak (81 Adrian Szarowolec), Bartosz Stefanik, Robert Martyniuk, Bartłomiej Byś (61 Krzysztof Chromiec), Marcin Żurawski - Marcin Późniak (73 Łukasz Dyda)
trener - Janusz Grula
ŻÓŁTE KARTKI Krystian Szura, Artur Chałas (Hetman), Piotr Borowiak, Paweł Chwała, Bartosz Stefanik, Bartłomiej Seń (Korona)
SĘDZIOWAŁ Michał Woś (OKS Zamość)
PIĄTEK 11 listopada 2011














Proszę czekać...