Solidny kolektyw
ZESPÓŁ ROCZNIKA 2000
Niemałe nadzieje wiąże Hetman Zamość z piłkarzami urodzonymi w 2000 roku, których w klubie szkoli trener Dariusz Waryszak. Tworzą naprawdę niezły kolektyw. Choć są młodzikami młodszymi, to jednak z powodzeniem radzą sobie w wojewódzkiej lidze młodzików starszych, rywalizując ze starszymi o rok zawodnikami.
Po rundzie jesiennej zespół rocznika 2000 Hetmana Zamość plasuje się na czwartym miejscu w wojewódzkiej lidze młodzików starszych, w której występują zespoły złożone z zawodników urodzonych w 1999 roku.
Podopieczni trenera Dariusz Waryszaka rozegrali w lidze 11 meczów, w których zdobyli 22 punkty. Zanotowali 7 zwycięstw, remis i 3 porażki. Pierwszą lokatę na półmetku rozgrywek zajmuje Widok Lublin, który jest lepszy od naszego zespołu tylko o 3 punkty. Na drugim miejscu są Piłkarskie Nadzieje Motoru Lublin (24 punkty), a na trzecim TOP 54 Biała Podlaska (23 punkty).
- Jestem zadowolony z dokonań swego zespołu w rundzie jesiennej. Jakby nie było, graliśmy z zespołami o rok starszymi. Początek był dla nas bardzo trudny. Nasi chłopcy nie wierzyli w swe umiejętności. Dopiero gdy przekonali się, że są lepsi od niektórych starszych rywali, zaczęli wygrywać mecz za meczem. Nasza gra nabrała wyrazu. Zaliczyliśmy passę sześciu kolejnych wygranych - mówi trener Dariusz Waryszak.
Naszej drużynie nie udało się wygrać z Motorem Lublin (3:3 w Lublinie), Widokiem Lublin (0:5 na wyjeździe), Górnikiem Łęczna (1:4 w Zamościu) i TOP 54 Biała Podlaska (0:1 w Zamościu).
- Ponieśliśmy dwie porażki na własnym boisku - z Łęczną i TOP-em. Na obie przegrane nie zasłużyliśmy. Szczególnie w meczu z TOP-em mieliśmy zdecydowaną przewagę. Stworzyliśmy bardzo dużo sytuacji podbramkowych, jednak nie potrafiliśmy strzelić gola. Trafialiśmy w słupek lub poprzeczkę, ponadto dość szczęśliwie interweniował bramkarz z Białej Podlaskiej. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry rywale mieli rzut rożny. Po dośrodkowaniu piłka odbiła się od kolan jednego z zawodników TOP-u i wpadła do naszej bramki. To była niezasłużona, pechowa porażka - wspomina trener Dariusz Waryszak.
Zdaniem szkoleniowca jedyną, w pełni zasłużoną przegraną nasi ponieśli w meczu z Widokiem Lublin.
- Widok rozegrał bardzo dobry mecz. Drużynie z Lublina należało się zwycięstwo, choć my mieliśmy okazje do zdobycia bramki, m. in. Jakub Czarniecki trafił piłką w słupek - mówi Dariusz Waryszak.
Najlepiej Hetman wypadł w meczu z Tomasovią Tomaszów Lubelski w Zamościu.
- Tomasovia to mocny zespół, mający w składzie kilku fajnych zawodników z rocznika 1999. Atakowaliśmy od pierwszego gwizdka sędziego i już po 6 minutach gry prowadziliśmy 3:0. Dwa gole strzelił Dominik Skiba, a jednego Jakub Czarniecki. Potem do głosu doszła Tomasovia, ale udało nam sie utrzymać wynik 3:0 do przerwy. Na początku drugiej połowy zrobiło się 3:1. Końcówka spotkania należała do nas. Najpierw głową gola strzelił Adam Niderla, potem wynik spotkania na 5:1 ustalił Jakub Czarniecki - opowiada szkoleniowiec Hetmana.
Pan Darek mówi, że siła jego zespołu tkwi w kolektywie.
- Czwarte miejsce i trzy punkty straty do lidera to bardzo dobry wynik. Ustępowaliśmy starszym rywalom pod względem fizycznym i motorycznym - szybkością i siłą, za to nadrabialiśmy wyszkoleniem, niezłymi umiejętnościami technicznymi i taktycznymi. Tworzymy dość dobrze grający i rozumiejący się kolektyw, w którym brakuje lidera. Naprawdę trudno mi kogoś wyróżnić. Najwięcej goli - po dziewięć strzeliło w lidze aż trzech zawodników: Jakub Czarniecki, Mikołaj Grzęda i Dominik Skiba. Kadra liczy 24 zawodników. Mamy problem jedynie z bramkarzami. Mamy tylko jednego dobrego golkipera. A na wszystkie inne pozycje mamy po dwóch-trzech solidnych zawodników o zbliżonych umiejętnościach. To powoduje zdrową rywalizację o miejsce w składzie. Mamy naprawdę mocny zespół w roczniku 2000, nie musimy tego ukrywać - chwali swych piłkarzy trener Dariusz Waryszak.
Szkoleniowiec cieszy się dobrą frekwencją na zajęciach.
- Chłopcy chcą trenować. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby na trening przeszło mniej niż 20 piłkarzy - mówi Dariusz Waryszak.
W rundzie jesiennej Hetman najczęściej grał w składzie: Jakub Wyłupek - Jakub Pawlak, Damian Pupeć, Sebastian Kostrubiec - Jakub Kawałko (Karol Mazurek), Jakub Strenciwilk, Jakub Czarniecki - Mikołaj Grzęda, Dominik Skiba.
Warto dodać, że w lidze grają zespoły dziewięcioosobowe, mecze trwają po 60 minut (dwa razy po 30 minut) i są rozgrywane na boisku o wymiarach 70 na 35 m, z bramkami 5 na 2 m.
ŚRODA 14 grudnia 2011


Proszę czekać...